Lublin staje przed nowym wyborem w sprawie przebudowy Domu Kultury Kolejarza
Lublin stoi przed kluczowym rozstrzygnięciem dotyczącym przebudowy Domu Kultury Kolejarza. Mimo ogłoszenia przetargu na projekt i wykonanie oraz deklarowanych harmonogramów, sprawa kosztów, odwołań i rosnących potrzeb instytucji kultury wciąż wymaga decyzji władz - z perspektywą zakończenia prac dopiero za ponad dwa lata.
- W Lublinie od wielu lat trwa debata o przebudowie Domu Kultury Kolejarza, miejsca które ma stać się nową siedzibą Centrum Sztuki Dzieci i Młodzieży
- W 2025 roku miasto ogłosiło przetarg na realizację inwestycji w formule projektuj i wybuduj
- 16 grudnia Zarząd Inwestycji Miejskich wybrał Baudziedzic jako najkorzystniejszą ofertę
- Wciąż obecny problem stanowi budżet - miasto ma zarezerwowane około 69,6 mln zł, podczas gdy propozycja Max-Bud oscyluje wokół 73,7 mln zł
W Lublinie od wielu lat trwa debata o przebudowie Domu Kultury Kolejarza, miejsca które ma stać się nową siedzibą Centrum Sztuki Dzieci i Młodzieży. W planach docelowych miały się znaleźć Teatr im. H. Ch. Andersena, filia Miejskiej Biblioteki Publicznej oraz Dzielnicowy Dom Kultury Bronowice. Budynek miał uzyskać cztery kondygnacje nadziemne i dwie podziemne, a międzyinstytucjonalne przestrzenie miały łączyć szklane elementy oraz zintegrowany układ funkcjonalny. W założeniach uwzględniano także parking oraz zielony dach. Z biegiem czasu koncepcja uległa zmianie: zamiast parkingu podziemnego pojawić się ma mieć obiekt zbiorowej ochrony - schron - co wymagało modyfikacji całej dokumentacji i dostosowania planów do obowiązujących przepisów.
W 2025 roku miasto ogłosiło przetarg na realizację inwestycji w formule projektuj i wybuduj. Do złożenia ofert 21 października zgłosiło się dziesięć firm - najtańsza propozycja opiewała na około 59,7 mln zł, podczas gdy najdroższa przekraczała 88 mln zł. Strabag nie przystąpił do konkursu. Wobec rosnących pytań o zakres prac i koszty, miasto doprecyzowało wymogi, także dotyczące opracowań akustycznych i projektowych, by ograniczyć ryzyko kosztowych niespodzianek.
16 grudnia Zarząd Inwestycji Miejskich wybrał Baudziedzic jako najkorzystniejszą ofertę. Jednak decyzję skrytykowano - Max-Bud z Lublina złożył odwołanie, domagając się ponownej oceny oferty Baudziedzic pod kątem kalkulacji cenowej. 9 lutego 2026 r. urzędnicy poinformowali, że to droższa propozycja Max-Bud została uznana za najkorzystniejszą. Firma ta zdobyła maksymalny możliwy wynik (100 punktów), w tym 60 punktów za cenę, 30 za okres gwarancji i po pięć za kompetencje zespołu projektowego i akustycznego. W efekcie oferta Baudziedzic została odrzucona jako rażąco niska, a decyzja ostateczna stoi pod znakiem zapytania.
Wciąż obecny problem stanowi budżet - miasto ma zarezerwowane około 69,6 mln zł, podczas gdy propozycja Max-Bud oscyluje wokół 73,7 mln zł. Jednym z głównych dylematów pozostaje pytanie, czy powiększyć środki przeznaczone na inwestycję, czy też unieważnić przetarg i rozpisać go ponownie. Harmonogram zakłada realizację zadania w ciągu około 27 miesięcy od podpisania umowy. Cała sprawa pokazuje, jak skomplikowane i kosztowne bywają największe przedsięwzięcia kulturalne - zwłaszcza gdy łączą w sobie różne instytucje i funkcje miejskiej kultury.
Historia wcześniejszych prób przebudowy Domu Kultury Kolejarza sięga 2012 roku, kiedy to zaczęto rozważać jego przemianę w siedzibę Centrum Sztuki Dzieci i Młodzieży. Wówczas miasto planowało realistyczne koszty i zakres prac, które - mimo zapowiedzi - nie doszły do realizacji. W kolejnych latach pojawiały się różne projekty i koncepcje, w tym dokumentacja przygotowana w przeszłości przez Sound & Space, której kosztorys i dostosowanie do zmian przepisów wymagały modyfikacji. Obecne postępowanie i spory wokół oferty ilustrują, jak wiele czynników - od kosztów po wymogi techniczne - wpływa na końcowy kształt tak dużej inwestycji, a decyzje lokalnych władz będą miały bezpośredni wpływ na przyszłość teatru, biblioteki i domu kultury w sercu Lublina.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Lublin Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas








