Bezstronność na pierwszym miejscu: Lublin wyłącza policję ze sprawy radnych klubu prezydenta Żuka
Z najnowszych ustaleń wynika, że Miejska Komenda Policji w Lublinie wyłączyła się ze śledztwa dotyczącego pięciu radnych z klubu prezydenta Żuka. Dochodzenie będzie teraz prowadzone przez Komendę Powiatową Policji w Janowie Lubelskim, co ma zapewnić bezstronność postępowania i wyjaśnić okoliczności złożonych oświadczeń o kandydowaniu w wyborach samorządowych z 2024 roku.
Bezstronność na pierwszym miejscu: Lublin wyłącza policję ze sprawy radnych klubu prezydenta Żuka. Fot. podgląd. Pixabay.
- W toku śledztwa ujawniono, że faktyczne miejsce zamieszkania nie zawsze pokrywało się z siedzibą w Lublinie
- Obecnie żadna z pięciu radnych nie została jeszcze przesłuchana
W Lublinie zapadła decyzja o wyłączeniu Miejskiej Komendy Policji z prowadzenia dochodzenia w sprawie pięciu radnych z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka, związanej z oświadczeniami przed wyborami samorządowymi w 2024 roku. Decyzja ma na celu zapewnienie bezstronności i obiektywności postępowania, które prowadzi Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ.
Śledztwo, które rozpoczęło się w grudniu ubiegłego roku, dotyczyło rzekomych nieprawdziwych oświadczeń o wyrażeniu zgody na kandydowanie w okręgach 1-4, co mogło prowadzić do nieprawidłowego tworzenia list kandydatów do Rady Miasta Lublin w dniu wyborów 7 kwietnia 2024 roku. Zawiadomienie złożyli działacze Nowej Lewicy - Wiktor Sawicki i Piotr Zawrotniak - a ich celem było ustalenie, czy miejsce zamieszkania radnych wpływało na możliwość wyboru i ważność mandatu.
W toku śledztwa ujawniono, że faktyczne miejsce zamieszkania nie zawsze pokrywało się z siedzibą w Lublinie. Wśród radnych wskazywanych w sprawie są Marta Gutkowska, Kamila Florek, Monika Kwiatkowska, Anna Ryfka i Magdalena Szczygieł-Mitrus. Część z nich miała stałe miejsca zamieszkania poza Lublinem lub w okolicach, co w kontekście mandatu miejskiego bywa kluczowe. Materiały śledcze, powiązane z działalnością portalu Jawny Lublin, wskazują również powiązania z Wspólnym Lublinem, koalicją wspieraną w mieście przez środowiska związane z prezydentem.
Pod koniec roku Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ poinformowała, że czynności w sprawie zweryfikowania oświadczeń o kandydowaniu będą prowadzić funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Janowie Lubelskim. Kierujący dochodzeniem prokurator Marek Zych podkreślał, że decyzja ta ma wykluczyć ewentualne zarzuty stronniczości ze strony lokalnych służb. W kontekście dotychczasowych ustaleń wskazywano, iż śledztwo wiąże się z możliwością wpływania na wynik wyborów i mandat radnego.
Obecnie żadna z pięciu radnych nie została jeszcze przesłuchana. Zawiadomienie Nowej Lewicy zbiega się z oświadczeniami radnych, które w wysłanych do mediów pismach podkreślały, że ich stałe miejsce zamieszkania to Lublin. Według komunikatów urzędowych, miasto to stanowi centrum ich życia publicznego, w którym płacą podatki i wykonują obowiązki zawodowe, a także gdzie ich dzieci chodzą do szkół. Wojewoda lubelski nie dopatrzył się naruszeń prawa w tej kwestii, co zostało podane do publicznej wiadomości.
Na zdjęciu, dołączonym do materiałów informacyjnych, widnieją Magdalena Szczygieł-Mitrus, Marta Gutkowska, Kamila Florek, Anna Ryfka i Monika Kwiatkowska - dwie mieszkanki Lublina i trzy osoby powiązane z gminami podmiejskimi. Décyzja o wyłączeniu policji z dochodzenia ma zostać skomplementowana poprzez przeniesienie czynności do innej jednostki, by nie budzić podejrzeń o stronniczość ze strony organów ścigania, co również zostało potwierdzone przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Sprawa ukazuje napięcia między samorządem miasta a opozycją oraz pokazuje, że w sporach o mandaty i wpływ na kształt rady, organy ścigania muszą dokonywać decyzji o neutralności. Ostateczne rozstrzygnięcie zależy od dalszych czynności policji w Janowie Lubelskim oraz od zeznań planowanych w tym mieście. Tymczasem obserwatorzy podkreślają wagę zachowania rzetelności postępowań i jasnego oddzielenia działań organów ścigania od politycznych kalkulacji.
Sprawa pozostaje tematem gorących dyskusji w Lublinie i okolicy, gdzie mieszkańcy śledzą każdy ruch organów państwowych i media - a decyzje o przeniesieniu śledztwa, weryfikacji oświadczeń i godzinach zeznań - mogą mieć wpływ na zaufanie do procesów wyborczych i samorządowych w regionie.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Lublin Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas












